Pewnie nie raz jako młode mamy miałyście z tym styczność. Jeszcze nie zdążysz urodzić, a już wszyscy mówią ci co masz robić i co do tej pory zrobiłaś nie tak. Takie gadanie potrafi doprowadzić do furii, potem zastanawiasz się czy jesteś dobrą matką i kładziesz się spać z wielkim mętlikiem w głowie.
Rodzice, teściowie, ciotki - każdy wie lepiej co powinnaś zrobić ze swoim dzieckiem. Ale czy tak rzeczywiście jest? Czasy się zmieniły. Standardy pielęgnacji i żywienia niemowląt różnią się zdecydowanie od tych jakie obowiązywały naście lat temu. Cieszę się, że akurat moi rodzice dobrze o tym wiedzą. Szkoda jednak, że inni próbują wcielać w życie swoje racje.
Małe dziecko to nie zabawka. Każdego dnia zmaga się z otaczającym go światem, codziennie uczy się czegoś nowego. Ma na wszystko czas, nie musi się z niczym spieszyć. Wręcz nie powinno. Zwłaszcza jeśli chodzi o jedzenie. Jako dietetyk dobrze wiem co i kiedy może zacząć jeść moje dziecko, a niestety wielokrotnie próbowano mi przetłumaczyć dlaczego nie daje mu już tego czy tamtego. Naprawdę strach jest nie raz z kimś dziecko choćby na 5 minut zostawić, żeby się przypadkiem coś złego nie stało.
Każdy rodzic chce dla swojego dziecka jak najlepiej. Dlatego nie powinno się wtrącać w wychowywanie dziecka przez rodzica jeśli nie dzieje mu się krzywda, bo to właśnie przez stosowanie rad, które kiedyś obowiązywały możemy takiemu dziecku zaszkodzić.
Tak to wszyscy mądrzy, a rączki przed dotykaniem dziecka to już jest problem umyć? O ile do bakterii domowników dziecko jest przyzwyczajone, o tyle obce osoby mogą coś na dłoniach przenieść. Może zamiast udzielać przestarzałych rad warto byłoby pomyśleć przede wszystkim o zdrowiu dziecka? :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz